W połowie lat 90-tych Saxon znowu nabrał skrzydeł. Ich nowa płyta trzyma poziom. Świetne heavymetalowe granie, choć na pewno nie jest to ich największe osiągnięcie. Płyta fajnie brzmi, jest kilka ciekawych solówek i pomysłów w starym stylu. W końcu za to ich lubimy. Nieźle śpiewa Byford, choć głos oczywiście się mu zmienił. Najbardziej podobają mi się ballady, np. "Red Star Falling". Nowe kapele nie piszą takich numerów, ale żadna to szkoda, bo zawsze można liczyć na weteranów takich jak Saxon. Moja ocena: 3.0/5.
Thursday, May 31, 2007
Saxon - The Inner Sanctum (2007)
W połowie lat 90-tych Saxon znowu nabrał skrzydeł. Ich nowa płyta trzyma poziom. Świetne heavymetalowe granie, choć na pewno nie jest to ich największe osiągnięcie. Płyta fajnie brzmi, jest kilka ciekawych solówek i pomysłów w starym stylu. W końcu za to ich lubimy. Nieźle śpiewa Byford, choć głos oczywiście się mu zmienił. Najbardziej podobają mi się ballady, np. "Red Star Falling". Nowe kapele nie piszą takich numerów, ale żadna to szkoda, bo zawsze można liczyć na weteranów takich jak Saxon. Moja ocena: 3.0/5.
Quiet Riot - Rehab (2006)
Quiet Riot znałem wcześniej tylko z nazwy. Przypadkowo trafiłem na ich najnowszą płytę i przyznaję, że miło mnie zaskoczyła. Kawał świetnego, mocnego rockowego grania. Sporo inspiracji Zeppelinami, szczególnie w niektórych riffach, melodyce i brzmieniu perkusji. Z charakterystyczną manierą śpiewa Kevin DuBrow. Na pewno nie każdemuże kilka momentów ma świetnych. W latach 80-tych podobno grali typowy pudel-metal. Ze starego składu zostało tylko dwóch członków. Podejrzewam, że zmieniło się też brzmienie grupy na bardziej nowoczesne i bliższe naturalnemu brzmieniu. Naprawdę miłe zaskoczenie. W ostatnim numerze - "Evil Woman" gościnnie śpiewa Glenn Hughes z Purpli. Niezła wersja. Moja ocena: 3,5/5.
Subscribe to:
Posts (Atom)