Quiet Riot znałem wcześniej tylko z nazwy. Przypadkowo trafiłem na ich najnowszą płytę i przyznaję, że miło mnie zaskoczyła. Kawał świetnego, mocnego rockowego grania. Sporo inspiracji Zeppelinami, szczególnie w niektórych riffach, melodyce i brzmieniu perkusji. Z charakterystyczną manierą śpiewa Kevin DuBrow. Na pewno nie każdemuże kilka momentów ma świetnych. W latach 80-tych podobno grali typowy pudel-metal. Ze starego składu zostało tylko dwóch członków. Podejrzewam, że zmieniło się też brzmienie grupy na bardziej nowoczesne i bliższe naturalnemu brzmieniu. Naprawdę miłe zaskoczenie. W ostatnim numerze - "Evil Woman" gościnnie śpiewa Glenn Hughes z Purpli. Niezła wersja. Moja ocena: 3,5/5.
Thursday, May 31, 2007
Quiet Riot - Rehab (2006)
Quiet Riot znałem wcześniej tylko z nazwy. Przypadkowo trafiłem na ich najnowszą płytę i przyznaję, że miło mnie zaskoczyła. Kawał świetnego, mocnego rockowego grania. Sporo inspiracji Zeppelinami, szczególnie w niektórych riffach, melodyce i brzmieniu perkusji. Z charakterystyczną manierą śpiewa Kevin DuBrow. Na pewno nie każdemuże kilka momentów ma świetnych. W latach 80-tych podobno grali typowy pudel-metal. Ze starego składu zostało tylko dwóch członków. Podejrzewam, że zmieniło się też brzmienie grupy na bardziej nowoczesne i bliższe naturalnemu brzmieniu. Naprawdę miłe zaskoczenie. W ostatnim numerze - "Evil Woman" gościnnie śpiewa Glenn Hughes z Purpli. Niezła wersja. Moja ocena: 3,5/5.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment