Megadeth jakoś ostatnimi laty spadło do drugiej, albo nawet i trzeciej ligi. Możliwe, że zaważyły na tym problemy zdrowotne Dave'a Mustaine'a i niezdecydowanie co do tego, czy zespół ma dalej działać, czy nie. Po różnych zawirowaniach wygląda jednak na to, że Megadeth nabiera wiatru w skrzydła jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Muzycznie niestety stoi w miejscu. Oczywiście nic nie trwa wiecznie, ludzie się starzeją, kolejni muzycy dopełniający skład grupy przychodzą i odchodzą. Chyba przez to Megadeth straciło na ostrości i agresji. Na "United Abominations" jest dużo klasycznego grania, ale jakoś mało to oryginalne, chwilami zbyt "melodyjne", a potem znowu zbyt toporne. Mustaine chyba nie bardzo jest zdecydowany w jakim iść kierunku. Starych fanów na pewno jednak ucieszy fakt, że płyta się ukazała. Nowych niestety nie przyciągnie. Moja ocena: 3.0/5.
Monday, June 11, 2007
Megadeth - United Abominations (2007)
Megadeth jakoś ostatnimi laty spadło do drugiej, albo nawet i trzeciej ligi. Możliwe, że zaważyły na tym problemy zdrowotne Dave'a Mustaine'a i niezdecydowanie co do tego, czy zespół ma dalej działać, czy nie. Po różnych zawirowaniach wygląda jednak na to, że Megadeth nabiera wiatru w skrzydła jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Muzycznie niestety stoi w miejscu. Oczywiście nic nie trwa wiecznie, ludzie się starzeją, kolejni muzycy dopełniający skład grupy przychodzą i odchodzą. Chyba przez to Megadeth straciło na ostrości i agresji. Na "United Abominations" jest dużo klasycznego grania, ale jakoś mało to oryginalne, chwilami zbyt "melodyjne", a potem znowu zbyt toporne. Mustaine chyba nie bardzo jest zdecydowany w jakim iść kierunku. Starych fanów na pewno jednak ucieszy fakt, że płyta się ukazała. Nowych niestety nie przyciągnie. Moja ocena: 3.0/5.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment